Jaki wpływ na naszą urodę ma picie herbaty?

Dziś obchodzimy piękne święto – 9. września to Międzynarodowy Dzień Urody. Wg mnie każdej urody, zewnętrznej oraz wewnętrznej. Regularne picie herbaty to moje must do, ale jeśli jesteście ciekawi, jak herbata wpływa również na naszą zewnętrzną warstwę czyli skórę zapraszam do lektury 🙂

Dużo mówi się o zbawiennych właściwościach zielonej herbaty wykorzystywanej do pielęgnacji skóry – czy inne odmiany herbaty sprawdzą się równie dobrze?

W kosmetologi zielona herbata rzeczywiście wyprzedza inne rodzaje herbat. Duża zawartość przeciwutleniaczy, witamin, kwasu foliowego, czy kofeiny- skarbu na zmęczoną skórę wokół oczu, całkowicie usprawiedliwiają jej zwycięstwo. Wszystkie rodzaje herbaty pochodzą z tej samej rośliny- krzewu Camellia sinesis. To procesy, jakim ją poddajemy, zmieniają jej kolor, kształt i właściwości.
Czarna herbata działa mocno antybakteryjnie więc pomoże nam w walce z trądzikiem czy innymi niedoskonałościami skóry. Zielona herbata dzięki wysokiej zawartości kwasu foliowego pomoże skórze zmęczonej i dojrzałej. Wszystkie herbaty pomagają oczyszczać nasz organizm z toksyn, a co za tym idzie, sprawiają, że skóra promienieje, a proces starzenia się komórek znacznie się opóźnia.

Dlaczego dodanie herbaty do gotowych kosmetyków zwiększa lub ulepsza ich działanie?

Herbata ma wiele właściwości, które są wręcz pożądane w kosmetologii. Przeciwutleniacze, witaminy, kofeina, kwas foliowy- to wszystko znajduje się już w niektórych naturalnych kosmetykach, pytanie tylko jakie jest ich pochodzenie? Herbata jest całkowicie naturalnym źródłem tych wszystkich bogactw. Im lepsza jakość herbaty, tym więcej w/w składników. Bardzo cieszy mnie, gdy widzę w składzie danego kosmetyku: ekstrakt z np. zielonej herbaty. Zawsze zwracam uwagę również na pozostałe składowe- na rynku znajdziemy cały wachlarz naturalnych kosmetyków, których skład prezentuje się bardzo sumiennie, a ich działanie bywa zbawienne dla naszej skóry. Używanie kosmetyków z wyciągami z herbaty należy uzupełnić pijąc po prostu dobrą, ekologiczną herbatę. Wtedy na pewno osiągniemy wymarzony efekt.

Jaki wpływ na naszą urodę ma picie herbaty? obraz 853x1024small

Czy lepsze efekty zaobserwujemy, gdy wybierzemy herbaty z naturalnymi dodatkami, takich jak pąki róży?

Róża słynie ze swoich właściwości antybakteryjnych, antyoksydacyjnych, przeciwzapalnych oraz łagodzących. Skórę problematyczną, np. z trądzikiem musimy traktować wyjątkowo i być konsekwentnym. Dlatego w tej walce tak ważne jest wspieranie jej od środka. Regularne spożywanie naparu z czarnej herbaty z pąki róży pomoże oczyścić skórę od środka. Ponadto, zawarta w róży witamina C przyczynia się do opóźnienia procesów starzenia się skóry, jednocześnie ją uelastyczniając. Zawsze działajmy dwuetapowo: od zewnątrz i od wewnątrz.

Z jakimi dodatkami warto połączyć zieloną i czarną herbatę, by wzmocnić jej działanie pielęgnacyjne?

Tak, jak wspomniałam, na cerę trądzikową bardzo dobrze sprawdzi się czarna herbata wzbogacona pąkami róży lub zielona np. Sencha. Jednak mój ulubiony dodatek do herbaty to zdecydowanie królowa kurkuma. To wręcz życiodajna roślina. Jej najpopularniejsze zastosowanie odnajdziemy w kuchni, jako przyprawa lub barwnik do dań. To całkowicie zrozumiałe, gdyż jest absolutnym bogactwem, można by rzecz, wszystkiego. Wzmacnia odporność, wspomaga pracę mózgu, poprawia trawienie, zwalcza infekcje oraz ma działanie antynowotworowe. Sprawdzi się również przy pielęgnacji skóry, oczyszczając ją i odmładzając. Kurkuma świetnie pasuje do zielonej herbaty, ich smaki naturalnie się przenikają, a wartości zdrowotne- uzupełniają.

Ekstrakt z zielonej herbaty, ze względu na swoją zdolność do normalizacji pracy gruczołów łojowych, jest częstym składnikiem produktów do pielęgnacji włosów. Czy naturalna płukanka herbaciana może całkowicie zastąpić gotowe produkty, dostępne w drogeriach?

Herbaciane płukanki na pewno pomogą nam w pielęgnacji skóry głowy. Bardzo dobrze sprawdzi się tutaj wspomniana już kurkuma, która wykazuje działanie przeciwłupieżowe, czy po prostu napar z zielonej herbaty, który działa antybakteryjnie i wzmacnia cebulki włosów. Skóra głowy, przede wszystkim jednak, potrzebuje odpowiedniego oczyszczenia. Przy wyborze kosmetyku z drogerii, czy tego domowej roboty, powinniśmy o tym pamiętać. Jeśli jesteśmy pewni, że dobrze ją oczyszczamy, możemy dodatkowo wspomóc ją domowymi wyrobami herbacianymi.

W jaki sposób dobrać herbatę do typu cery?

Myślę, że regularne picie dobrej jakości, ekologicznej herbaty posłuży każdemu, niezależnie od płci czy typu cery. Każda herbata oczyszcza nasz organizm z toksyn, każda zawiera antyoksydanty, witaminy oraz ma działanie antybakteryjne. Eksperymentujmy z nią. Nie musimy ograniczać się do jednej i pić ją na okrągło. Kofeina działa zbawiennie na naszą skórę, jednak jej spożycie należy kontrolować. Gdy mamy już za sobą kilka filiżanek w ciągu dnia, po południem przerzućmy się na rooibosa. I nie wyrzucajmy zaparzonych liści od razu. Herbaty wysokiej jakości możemy zaparz dwu lub nawet trzykrotnie. Po zaparzeniu herbaty w dzbanku, nie wypijajmy wszystkiego! Z naparu, który pozostał na dnie – zróbmy sobie naturalny, herbaciany okład 🙂

Jaki wpływ na naszą urodę ma picie herbaty? blog uroda 2 683x1024

Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni

Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni clea

Od niedawna w naszym domu króluje Clea. Zaparzam ją przynajmniej raz dziennie, a uwielbiam ją nie tylko ja, ale także Mia i Michał. W weekendy parzenie i wspólna degustacja odbywa się w domu naszych rodziców, gdzie przygotowujemy ją hurtowo, w wielkim dzbanie. W te ostatnie upalne dni pijemy ją w wydaniu cold brew, czyli mały, mocny napar rozlewany po kostkach lodu. Momentalnie nas ochładza, a rodzinny obiad od razu staje się lżejszy. Z tego właśnie powodu, czyli w formie małego detoksu, Clea gości w moim kubku każdego dnia w tygodniu, niezależnie od pogody. Coś małego dla siebie, dla mojego organizmu. Wiem, że dostarczam mu to, czego potrzebuje, w najczystszej postaci.

Wyszukiwanie prawdziwych i nieskazitelnych źródeł surowców to moja pasja i wyzwanie zarazem. Czasami bywa to dość trudne, gdyż każdy z nich musi spełniać określone kryteria smakowe, zdrowotne, ekologiczne etc.

Rumianek, który znajdziecie w blendzie Clea uprawiany jest na rodzinnej, niewielkiej plantacji, która pierwotnie była pustynią. Teren ten został przekształcony pod bezpieczny zasiew, czyli z dala od konwencjonalnych upraw, a co za tym idzie, z dala od zanieczyszczonej chemikaliami wody i gleby. W Egipcie rumianek zasiewany jest we wrześniu, a zbierany zimą, w styczniu. Nasze kwiaty rumianku, zbierane są ręcznie, na początku sezonu.

Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni rumianekegipt
Styczniowe zbiory rumianku w Egipcie

Zdrowie

Mięta zawiera metanol, dzięki czemu kompleksowo dba o nasz układ pokarmowy. Łagodzi podrażnienia, rozkurcza mięśnie gładkie, zmniejszając tym samym ból. Niezastąpiona w leczeniu większości problemów trawiennych. Dodatkowo mięta ma właściwości antybakteryjne i antywirusowe, w szczególności jeśli chodzi o bakterie i wirusy atakujące układ pokarmowy.

Rumianek działa przeciwzapalnie (nawet od zewnątrz, co wykorzystywane jest w formie okładów i płukanek), antybakteryjnie, a także przeciwwrzodowo, przeciwcukrzycowo i przeciwgrzybicznie.

Profil smakowy

Słodki mentol, miodowy i lekko kwiatowy smak.

Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni DSC 0228
Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni DSC 1871
Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni DSC 1886
Mięta z rumiankiem z egipskich pustyni DSC 0180

Skąd wzięła się nazawa Clea?

Clea Badaro (1913-1968) to egipska malarka i projektantka, która osierocona przez matkę, dzieciństwo i młodość spędziła z ojcem i siostrą w Szwajcarii. Gdy skończyła studia, wróciła do Egiptu. Zamieszkała w Aleksandrii. Była niezwykle utalentowana. Jeszcze w czasie studiów zaprojektowała szereg plakatów, z których jeden sprzedała słynnej śpiewaczce i aktorce Josephine Baker. Na ostatnim roku studiów otrzymała Grand Prix za plakat „Egipt”, który później wykorzystało egipskie Ministerstwo Komunikacji.

Clea łączyła w swojej twórczości przeróżne światy. W czasie II wojny światowej wojny pracowała w szpitalach i stołówkach dla żołnierzy powracających z bitwy na pustyni. Malowała wtedy sceny z życia żeglarzy, barów i żołnierzy. Prawdziwy rozgłos przyniosły jej jednak obrazy przedstawiające grupy egipskich kobiet, na złotym tle, przy których oprócz pędzla, pracowała także nożem, chcąc stworzyć wrażenie mozaiki. Paryscy krytycy sztuki nazwali je później „ikonami”.

Dlaczego Clea? Nie tylko dlatego, że surowce tego blendu pochodzą z Egiptu. Także dlatego, że w tej części świata herbata to również ikona – pije się ją bardzo często i parzy z pietyzmem.

Bez aromatów

Bez aromatów bhe 48

W BH&T stawiamy na prostotę. To właśnie w niej szukamy smaku i aromatu.

Tworząc blendy korzystamy z doświadczenia i wiedzy prawdziwych zielarzy i tea masterów. Z wyczuciem łączymy składniki opierając się na niezliczonych testach. Ich smaki i aromaty tworzą kompozycję smakową, w której kluczowe są balans i autentyczność. Grzechem byłoby ulepszanie ich aromatami – sztucznymi lub tymi, które naturalne są tylko z nazwy.

Nie każdy wie, że wszystkie dodawane do herbat aromaty, niezależnie od nazwy, powstają w laboratorium. Te „naturalne” tworzone są z ogromnej liczby składników, które mają naturalne pochodzenie, także zwierzęce. My, konsumenci, nigdy nie poznamy składu takiego aromatu, gdyż producenci nie mają prawnego obowiązku nas o tym informować.
W BH&T wybraliśmy inną drogę. Nie stosujemy żadnych aromatów i przywracamy prawdziwe znaczenie słowu „naturalny”.

Herbata zero waste – co to takiego?

Herbata zero waste – co to takiego? rrr

Coraz więcej osób sięga po produkty spożywcze kierując się ekologią. Na tej fali zyskują m.in. herbaty organiczne, a więc takie, które pochodzą z ekologicznych upraw. Pamiętajmy jednak, że uprawa to tylko jeden z przystanków na drodze, jaką przebywa herbata w swojej długiej podróży. Pozostałe to: (zazwyczaj) przemysłową produkcję, transport, konsumpcja, a na samym końcu – wysypisko śmieci. 

I tu dochodzimy do sedna. Bardzo dobrze, że coraz chętniej pijemy herbatę organiczną, ale to za mało. Możemy zrobić dużo więcej dla ochrony środowiska. Przede wszystkim wziąć odpowiedzialność za to, co dzieje się z herbatą, zanim trafi do naszego koszyka, i na długo po tym, kiedy wyrzucimy opakowanie. Kluczowe w tym kontekście jest przykładanie większej wagi do opakowania. 

Biodegradowalne opakowania

W naszej manufakturze postawiliśmy sobie za cel  produkcję w pełni ekologiczną, a więc taką, która traktuje produkt jako całość. Konwencjonalne opakowania zastępujemy w pełni biodegradowalnymi i kompostowalnymi. Oznacza to, że ulegają naturalnej biodegradacji. 

Nie było łatwo znaleźć producentów takich opakowań. Są one praktycznie niedostępne w Polsce. Jesteśmy jednak przekonani, że ekologiczny produkt w nieekologicznym opakowaniu to brak logiki, konsekwencji i zrozumienia dla prawdziwych mechanizmów rządzących wpływem człowieka na środowisko. 

Wykorzystaj fusy!

Pamiętajcie też, że herbatę możecie wykorzystać do celów pielęgnacyjnych. Każdemu z nas zdarza się czasem zaparzyć herbatę, której później nie mamy czasu wypić. Zamiast wylewać zimny napar, można z powodzeniem wykorzystać go na przykład jako płyn do kąpieli. Zimna herbata dzięki bogactwu składników odżywczych doskonale nawilża i relaksuje skórę. Z fusów po zielonej herbacie z powodzeniem można wykonać domowy peeling, który ułatwi złuszczanie naskórka i poprawi ukrwienie skóry. 

Fusy można też wykorzystać do… odświeżenia powietrza. Wystarczy je wysuszyć i umieścić na przykład w lodówce. Skutecznie zneutralizują nieprzyjemne zapachy. Genialnie proste.

Co kryje herbata przemysłowa?

Co kryje herbata przemysłowa? infografika bht

Większość dostępnych w sprzedaży herbat pochodzi z tak zwanych konwencjonalnych upraw. Oznacza to, że stosuje się przy nich sztuczne środki ochrony roślin, w tym pestycydy. To z kolei oznacza, że finalny produkt, który ląduje w naszej filiżance, może zawierać niewielkie ilości tych substancji. Jest coraz więcej badań pokazujących negatywny wpływ pestycydów na nasze zdrowie. Alternatywą są oczywiście produkty organiczne, pochodzące z certyfikowanych upraw. Łatwo je rozpoznać po charakterystycznym znaku zielonego listka na opakowaniu. 

“Aromaty naturalne”

O ile stosunkowo sporo wiadomo już o pestycydach, o tyle ciągle niska jest świadomość dotycząca tzw. aromatów naturalnych. Na pewno nieraz znaleźliście w składzie podanym na opakowaniu to niegroźne z pozoru określenie. Warto wiedzieć, że chodzi najczęściej o powstałe w laboratoriach mieszanki wielu składników pochodzenia naturalnego, w tym także zwierzęcego, takich jak gliceryna. Pijąc herbatę gruszkową zawierającą naturalny aromat, mamy prawo oczekiwać, że będzie nim po prostu ekstrakt z gruszki. Rzeczywistość masowych produktów jest jednak bardziej skomplikowana. My, konsumenci, nigdy nie poznamy składu takiego aromatu, gdyż producenci nie mają prawnego obowiązku nas o tym poinformować.

Nylon, tereftalan, etylen

Naukowcy z Uniwersytetu McGilla w Montrealu udowodnili, że niektóre torebki kruszą się pod wpływem wrzątku. W zaparzonej już herbacie znaleźli nylon, tereftalan, etylen oraz PET, czyli tworzywo, z którego produkuje się butelki. Co to oznacza? W pakiecie ze szklanką herbaty spożywamy miliard mikroskopijnych cząsteczek plastiku. W jednej z testowanych filiżanek znaleziono aż 11,6 mld kawałków mikroplastiku i 3,1 mld kawałków nanoplastiku. 

Zwietrzałe liście

Niekorzystny wpływ na herbatę ma także wietrzenie, przed którym herbaty przemysłowe nie są dobrze zabezpieczone. Sprzedaż na wagę, metalowe lub foliowe opakowania oraz częste otwieranie i zamykanie sprawiają, że herbata utlenia się i traci smak oraz właściwości zdrowotne. Najlepiej chroni ją przed tym pakowanie próżniowe, które polega na usunięciu powietrza i szczelnym zamknięciu za pomocą zgrzewu na gorąco.

Tajemnicze mieszanki

Problemem jest także pochodzenie herbat przemysłowych, a właściwie to, że praktycznie nic o nim nie wiemy. Zdarza się, że znamy kraj pochodzenia, ale praktycznie nigdy nie dowiemy się nic o konkretnym regionie, nie mówiąc o plantacji. Dzieje się tak dlatego, że przemysłowe herbaty są najczęściej mieszankami liści pochodzących z różnych plantacji i zbieranych w różnym czasie. W czasach, kiedy tak wiele mówi się o kontrolowanym pochodzeniu geograficznym, świat herbaty pozostaje wyraźnie w tyle.

Zmieńmy razem świat herbaty!

Zmieńmy razem świat herbaty! HErbata

Zmienić sposób, w jaki ludzie postrzegają herbatę i pokazać jej autentyczną stronę? Czy to nie nazbyt ambitne zadanie w świecie, w którym dominują herbaty przemysłowe? Uznaliśmy, że nie. 

Nasz projekt dojrzewał przez lata. Najpierw zakochaliśmy się w herbacie i innych naparach z ekologicznych upraw. Zobaczyliśmy, że mogą smakować i inaczej i nieść w sobie bliskie nam wartości. Później zamarzyła nam się własna manufaktura, w której moglibyśmy pójść o krok dalej i tworzyć blendy w pełni kraftowe, ze składników pochodzących od małych, rodzinnych producentów bez dodatku aromatów, szczelnie zamknięte i w biodegradowalnych opakowaniach. 

Niełatwe początki

Początki nie były łatwe, bo wbrew pozorom stawianie na rynku herbaty na autentyczność i prostotę, nie jest prostą sprawą. Niewielu producentów i dostawców gotowych jest na pełną transparentność odnośnie surowców. To przemysłowa produkcja wyznacza dziś standardy, nie kraftowe podejście, które zdążyło już zmienić rynek piwa czy kawy, ale na polu herbaty wciąż jest niszą.

Wiele się napracowaliśmy, by ostatecznie, bez kompromisów, stworzyć blendy, jakich jeszcze Polsce nie było. Nasze liście uprawiane są fair – dla ludzi i fair dla Ziemi. Bycie fair często wymaga podejmowania odważnych decyzji. Zabraliśmy kolor, zabraliśmy aromat, zabraliśmy pestycydy, chemię i wszystko, co sztuczne. Pozostały piękne, prawdziwe, czyste produkty naszej Ziemi. Wyglądają, pachną i smakują autentycznie. Ich odpowiednie połączenie daje smak, zdrowie i satysfakcję z tego, co pijemy. Nasze blendy są tworzone ręcznie, a następnie pakowane próżniowo w specjalne, biodegradowalne opakowania. Nadaliśmy im ciekawy, nowoczesny wygląd, zachęcając do ich ponownego wykorzystania. 

Po pierwsze: wiedza

Jesteśmy małą, polską manufakturą, ale wierzymy, że uda nam się przetrzeć nowe, rzemieślnicze szlaki na rynku zdominowanym przez produkty przemysłowe i dystrybutorów sprzedających herbatę luzem, bez szczelnych opakowań. Intuicja podpowiada nam, że autentyczne smaki i edukacja są w stanie zrobić cuda. Zapraszamy na nasz blog, gdzie będziemy dzielić się z Wami naszym doświadczeniem. Przez te wszystkie lata, kiedy powstawało BH&T, zrozumieliśmy, że wiedza jest kluczem do czerpania przyjemności z jej picia. 

Teraz chcemy się nią z Wami dzielić. Jesteśmy przekonani, że zmiana kultury picia herbaty i blendów może się zmienić. Świadomość tego, czym różnią się produkty masowe od rzemieślniczych, sprawia, że poszukujemy autentycznych smaków i produktów, że otwieramy się na to, co naturalne i zdrowe. Ten proces trwa dzisiaj w wielu obszarach; pora, by na dobre rozkręcił się w świecie herbaty.

Dzień bez foliowych opakowań

Dzień bez foliowych opakowań info eko opakowanie

Cieszymy się, że możemy dorzucić na tę okazję nasze trzy grosze.🌍💚 Nie lubimy plastiku, więc długo szukaliśmy ekologicznego opakowania dla naszych herbat. Prób było wiele. Nie każdy ekopapier był na tyle szczelny, aby wytrzymać próżniowe pakowanie, czy zgrzewanie. Jestem mega szczęśliwa, że w końcu się udało 🙂 Nasz papier posiada certyfikat FSC, czyli jest pozyskiwany z drewna przy zachowaniu żywotności lasów oraz ich bogactw biologicznych. Natomiast wewnętrzny laminat pochodzi ze skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej bez GMO. Całe opakowanie jest w 100 % biodegradowalne. Można spokojnie wyrzucić je do pojemnika na odpady BIO. Zachęcamy również do ponownego wykorzystania głównego opakowania. Już niebawem wprowadzimy nasz najnowszy projekt, który znacznie ograniczy ilość bio odpadów.

Przepis na Rooibos Baobab Chai Latte

Przepis na Rooibos Baobab Chai Latte chailatte


Dzisiaj przez cały dzień pijemy wegańskie Rooibos Chai Latte własnej roboty😊 Pobudza wszystkie zmysły jak najlepszy deser! Bardzo łatwo go zrobić 😊 Oto nasz przepis:
– 1-2 łyżeczki naszego blendu Rooibos i Baobab wsypać do garnuszka

wlać 1/2 szklanki mleka (u nas mleko owsiane Bio) oraz 1/2 szklanki wody. Zagotować i po chwili odstawić na 5 minut, aby nasze latte nabrało aromatu 🙂
Po 5 minutach odcedzić do kubka, polecam lekko posłodzić (u nas 1 łyżeczka ksylitolu). Zamieszaj i gotowe 🙂 Nasz Rooibos i Baobab to autentyczne składniki Bio z małych upraw: liście Rooibosa, liście Miodokrzewu (Honeybush), kawałki cynamonowca, korzeń imbiru, strąki kardamonu, skórka pomarańczy, skórka 🍋, goździki i włókna owocu Baobabu!
Smaczego kochani ❤️❤️