Darmowa wysyłka od 50,00 ! Tworzymy kraftowe herbaty BIO

Kategoria: Przepisy

Jewels – ryba w herbacie

Święta za pasem, a święta kojarzą się z…. oczywiście rybą w galarecie 🙂 a może nie te akurat święta, może to na Boże Narodzenie jemy rybę w galarecie? Mhh, na obczyźnie i to w dodatku w kraju, który “naszych” świąt nie obchodzi, trochę się to zaczyna mieszać. Tradycyjnie czy nie, pewna jestem, że ryba w galarecie na wielu świątecznych stołach w Polsce zagości i dlatego chce zaproponować miłośnikom tej potrawy jej altenatywną wersję, którą polecam także wszystkim uwielbiającym błyskotki fashionistkom. Bo moja ryba nazywa się “ jewels” i jest piękna lekka i zdrowa, a do tego, ze względu na dodatek herbaty ( oh, tak herbaty!) bardzo elegancka 🙂

Do przepisu odpowiednia jest delikatna, biała ryba. Ja używam ryby o japonskiej nazwie “tara” 鱈” czyli “ Śnieżna Ryba”, czyli po polsku, po prostu dorsza. Dorsz jest delikatny, mało rybny, a prawie słodkawy w smaku. Nie wymaga silnych przypraw. Nawet nie wymaga soli. Dlatego będzie świetnym tłem dla naszych herbacianych klejnotów..

Dorsza czyścimy I filetujemy, chyba że mamy juz gotowe filety, wtedy sprawa jest bardzo prosta. Następnie  przygotowujemy prosty wywar, w którym przez chwilkę bedziemy dorsza gotować. Taki rybny bulion. Skladniki bulionu: glony wakame, suszony tuńczyk (bonito), kolendra i plasterek świeżego imbiru. W Japonii można kupić gotowe torebki ze wszystkimi składnikami na bulion rybny, jesli znajdziesz takie w Polsce, Drogi Miłośniku herbaty, to super. Jeśli nie i jeśli mieszkasz z dala od sklepu w, ktorym kupisz suszonego tuńczyka, to możesz użyć alternatywnego przepisu, gotując bulion na głowie dorsza z dodatkiem kolendry. Możesz też zaszalec i dodać do bulionu inne zioła, np, pietruszkę czy majeranek. Tylko bez przesady. Chodzi bowiem o to, aby bulion byl delikatny i elegancki, a dominujacym smakiem była mieszkanka herbaciana. Pamietajmy, ze bulion nalezy gotować od zimnej wody i wyłączyć w kilka chwil po zagotowaniu. W ten sposób uzyskujemy czysty bulion o delikatnym smaku.

Po zagotowaniu, z  bulionu wyjmujemy wszystkie składniki i do czystego bulionu wkładamy rybę. Możemy pojroić ją w małe kwałki lub dodać całą– w zależności od naszego pomysłu na prezentację potrawy.

Po chwili ryba powinna być gotowa.. Nie przegotowujmy jej bo się rozpadnie I straci swoja sprężystość.. Wyłączany gaz i  do tak ugotowanego bulionu dodajemy  zapażoną

wcześniej herbate Kame. Nie mogę wprost nacieszyć się tą wspaniałą mieszanką. Nie dość, że jest świetna  zarówno na ciepło jak i na zimno, to jeszcze ma niegraniczone zastosowanie w kuchni, wspaniale komponując się z wieloma potrawami. Do ryby będzie idealna!

Herbatę parzymy dość mocną, ale bez przesady, bo inaczej będzie miała zbyt dużo goryczy. Ja przygotowuję napar z dwóch łyżek mieszanki na 250 ml wody I zaparzam przez jakies 10 minut.

Rybę wyjmujemy z zupy, a wywar dzielimy na trzy części. Jedna posłuży nam jako bulion do zalania ryby, już na talerzu. Z drugiej części zrobimy “jewels” czyli galaretkę, a z trzeciej krem z tofu.

I teraz wchodzi kolejny składnik czyli żelatyna. Przeciwników żelatyny zacheęcam do użycia jej wegańskich zastępników, ja jednak myślę,  że do tego przepisu żelatyna pasuje najbardziej.

Po pierwsze przygotowujemy jewels – co jest bardzo proste bo musimy tylko wymieszać nasz rosołek z żelatyną.  Proporcje takie jak podano na opakowaniu. Spróbujcie smak. Powinien być niezbyt intensywny ale smaczny i  świeży.. Jesli taki nie jest można rosołek odparować lub dodać trochę  więcej herbaty. Mieszankę rozlewamy na płaskie  naczynie i wstawiamy do lodówki.

Krem z tofu będzie równie prosty. Potrzebujemy kawałek, jakieś 50 gr miękkiego tofu na osobe. Dodajemy do niego jakieś 30 ml wywaru z rozpuszczoną wcześniej żelatyną, mieszkamy i wstawiamy do lodówki.

Kiedy żelatyna stężeje, wycinany z niej nieregularne kółka, a tofu wyciskamy przez rekaw cukierniczy.

Dekorujemy talerz. Najpierw świeży ogórek pokrojony w plastry, na nim krem z tofu i Kame, na górze układamy  rybę, przybieramy kolendrą, obok galaretkowe kółka, zalewamy bulionem.

Błyszczą jak klejnoty, prawda? Smacznego!

Jagielnik Czarny Sezam & Figa

Jagielnik Czarny Sezam & Figa to wegański klasyk w nowej odsłonie. Bez pieczenia, bez glutenu i bez zbędnych ceregieli. Daktylowo-migdałowy z nutką orzechową spód jest idealną bazą dla kremowej masy z czarnym sezamem, masłem orzechowym i konfiturą figową. Całość przykryta delikatną daktylowo-karmelową polewą.

Jagielnik Czarny Sezam&Figa
Porcja dla: 12 osób Czas przygotowania: 30 minut
Produkty
Spód:
8 sztuk daktyli
½ szklanki / 60 g migdałów nie łuskanych
½ szklanki / 40 g płatków migdałowych
2 łyżki / 20 g masła orzechowego
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżka mleka roślinnego
Masa:
1 szklanka / 200 g kaszy jaglanej
500 ml / 2 szklanki mleka migdałowego do gotowania
2 łyżki cukru kokosowego
2 łyżki / 20 g masła orzechowego
sok z ½ cytryny
1 łyżka oleju sezamowego
3 łyżki syropu z agawy
½ szklanki / 125 ml mleka migdałowego do blenderowania
2 łyżki konfitury z figi
1 łyżka czarnego sezamu
Polewa
16 daktyli
2 łyżki masła orzechowego
4 łyżki mleka migdałowego
Wykonanie

Spód
• Daktyle zalej ciepłą wodą i mocz około 20 min
• Zblenderuj daktyle z pozostałymi składnikami
• Okrągłą formę do pieczenia wyłóż papierem do pieczenia
• Powstałą masę wyłóż do formy

Masa
• Ugotuj kaszę jaglaną z mlekiem migdałowym oraz cukrem kokosowym, kasza nie powinna być sypka tylko kremowa
• Dodaj masło orzechowe, dodawaj powoli mleka migdałowego i miksuj na gładką masę
• Ciągle mieszając dodaj sok z cytryny oraz syrop z agawy
• Dodaj konfiturę i sezam, lekko wymieszaj
• Powstałą masę wyłóż na spód
• Wstaw do lodówki
Polewa
• Daktyle zalej gorącą wodą, namocz około 30 minut
• Zblenderuj razem z masłem orzechowym i mlekiem wyłóż na schłodzone ciasto
• Udekoruj figami
Jagielnik idealnie smakuje z Rosalbą, czarną  herbatą z pąkami róż!

Wegańskie ciasteczka Earl Grey!

Są chrupiące i “maślane”, idealne na przyjęcia lub wspólny czas przy herbacie z przyjaciółmi! Ciasteczkowe smakołyki były zawsze moją słabością, ale te są wyjątkowe. Kryją w sobie mały sekret. Jest nim olejek z bergamoty, dający charakterystyczny smak herbacie earl grey, ale również płatki nagietka.

Do przepisu użyłam kraftowej herbaty Earl Grey “Fede” od Brown House & Tea. Niebieski Migdał został ambasadorem tej marki! Yuppy!!! Dzięki Kasi i jej pracy nad wszystkimi blendami, słowo “herbata” nabrało zupełnie innego znaczenia. Wszystkie mieszanki są naturalne w 100% . Na żadnym etapie nie miały kontaktu z chemicznym laboratorium. Smakują dokładnie tak, jak stworzyła je natura.

Dla mnie to była miłość od pierwszego wejrzenia, … o przepraszam, od pierwszego łyczka!
Znana niemal na całym świecie czarna herbata nasycona olejkiem bergamotowym z organicznych upraw pachnie i smakuje wyjątkowo. Garść słonecznych płatków nagietka dodaje całej kompozycji kobiecej energii i spontaniczności. Ten wyjątkowy blend na stałe zamieszka na mojej herbacianej półce.

Ciasteczka z listkami herbaty? Rooibos w dyniowym kremie? Brzmi intrygująco?
Rozpoczynam nową podróż, w którą Cię serdecznie zapraszam. Szczegóły już wkrótce!

Ciasteczka Earl Grey
Porcja dla: 1-12 Czas przygotowania: 30 minut + 2 godziny
Produkty
1 kubek mąki owsianej
1 kubek białej mąki
1-2 łyżkę białej maki do podsypania
1 kubek / 180 g masła roślinnego o smaku maślanym
½ kubka cukru
2 łyżki herbaty earl grey, u nas z płatkami nagietka „Fede” Brown House&Tea
½ łyżeczki soli
1 kubek = 250 ml

Zmiksuj masło roślinne z herbatą earl grey na puszysty krem i odstaw na co najmniej 2 godziny. Im dłużej tym lepiej. Aromat bergamotki i nagietka będzie wtedy w gotowych ciasteczkach zdecydowanie intensywniejszy.
Kiedy masa masłowo-herbaciana jest gotowa włącz piekarnik i rozgrzej do temperatury 180C
Wyłóż blachę papierem do pieczenia.
Do przygotowanej masy dodaj cukier puder i miksuj do momentu połączenia się wszystkich składników.
Dodaj mąkę i miksuj dalej.
Posyp stolnicę mąką i rozwałkuj delikatnie na niej ciasto na grubość 1 cm.
Wycinaj kółka, używając małej szklanki i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piecz 12-15 minut. Ciasteczka nie powinny być zbytnio przypieczone. Mogą zrobić się wtedy lekko gorzkie.

Przepis na Rooibos Baobab Chai Latte


Dzisiaj przez cały dzień pijemy wegańskie Rooibos Chai Latte własnej roboty😊 Pobudza wszystkie zmysły jak najlepszy deser! Bardzo łatwo go zrobić 😊 Oto nasz przepis:
– 1-2 łyżeczki naszego blendu Rooibos i Baobab wsypać do garnuszka

wlać 1/2 szklanki mleka (u nas mleko owsiane Bio) oraz 1/2 szklanki wody. Zagotować i po chwili odstawić na 5 minut, aby nasze latte nabrało aromatu 🙂
Po 5 minutach odcedzić do kubka, polecam lekko posłodzić (u nas 1 łyżeczka ksylitolu). Zamieszaj i gotowe 🙂 Nasz Rooibos i Baobab to autentyczne składniki Bio z małych upraw: liście Rooibosa, liście Miodokrzewu (Honeybush), kawałki cynamonowca, korzeń imbiru, strąki kardamonu, skórka pomarańczy, skórka 🍋, goździki i włókna owocu Baobabu!
Smaczego kochani ❤️❤️