Tag: onigiri

Onigiri po polsku – czyli co doskonale łączy się z zieloną herbatą Kame

Onigiri po polsku – czyli co doskonale łączy się z zieloną herbatą Kame onigiri

Kiedy myślę o zielonej herbacie i Japonii jednym z pierwszych skojarzeń jest typowy japoński lunch i japońska „ kanapka”, którą dorośli zabierają do pracy, a dzieci do szkoły, czyli onigiri. Osoby interesujące się kuchnią  japońską  prawdopodobnie znają to danie, czy przekąskę. ONIGIRI to taki pakuneczek z ryżu z różnorakim farszem. ONIGIRI można kupić w  każdym  japońskim sklepie „ conviniens store” czy „convini” jak 7eleven czy Lawson, a także w japońskich kawiarniach. Japończycy czasami korzystają z sklepowych onigiri ale zazwyczaj przygotowują je w domu sami, sądząc że te ze sklepu są mniej zdrowe bo zawierają środki konserwujące. Te sklepowe onigiri  mają kształt ładnych, dopracowanych trójkącików, a domowe to często ręcznie klejone lekko spłaszczone kulki tylko dla dzieci Japończycy stosują powszechnie dostępne foremki do wyrobu ONIGIRI w domu aby stworzyć estetyczne trójkąciki do dziecięcego lunchu boxu czyli obento.

Najpopularniejsze farsze do ONIGIRI to: gotowany lub pieczony łosoś, tuńczyk z majonezem, kiszonka japońska np. marynowana śliwka ume, ikra lub wodorosty. Ale oczywiście wariacji farszu jest więcej i pojawią się coraz to nowe smaki, a także posypki do onigiri np. z solonego sezamu. Ryżowe kanapeczki często zawijane są w glony nori lub liście shiso.  Ja dzisiaj chciałabym zaproponować Wam wersję polska onigiri przygotowywanych z produktów łatwo w naszym kraju dostępnych. Oczywiście najprostszym wyborem byłaby wersja z tuńczykiem z puszki i majonezem ale chciałam pomyśleć o czymś ciekawszym i jednocześnie odpowiednim dla wszystkich także wegetarian i wymyśliłam taką wersję. Jak wcześniej napisałam w Japonii popularne są ONIGIRI z różnymi kiszonkami w środku. Kiszonki te przyrządza się zazwyczaj inaczej niż nasze kiszonki ( ale o tym może jeszcze kiedyś opowiem) i różnią się od naszych polskich kiszonek także i smakiem ale przygotowując polsko – japońskie onigiri z powodzeniem wykorzystać możemy nasze polskie ogórki kiszone. Aby dodać słodyczy, charakterystycznej dla japońskich farszy z kiszonkami można użyć miodu, który jest i zdrowy i smaczny i całkiem pasuje do ogórków kiszonych właśnie. – nie dajcie się zwieść ze słony ogórek nie będzie się komponował. Dadzą rade 😉

Składniki
Pełna garść ugotowanego i ostudzonego do temperatury pokojowej ryżu ( ryż może być lekko ciepły ale nie na tyle by parzył nas w ręce)
Pół ogórka kiszonego
Łyżeczka sezamu
Pół łyżeczki miodu
Pół łodyżki szczypiorku ( taki paseczek)
Instrukcja przygotowania
Ryż gotujemy w wodzie bez soli. Po japońsku najpierw powinien zostać umyty, nie opłukany. Myje się go kilkukrotnie (co najmniej trzy razy) odlewając za każdym razem wodę. Po umyciu, odsączony ryż odstawiamy na jakieś pół godzinki na sitku żeby zrelaksował się po kąpieli. Następnie, ryż gotujemy od zimnej wody i wyłączmy kiedy jest miękki i lekko kleisty. Jeśli nie mamy ryżownika ( czyli elektrycznego garnka do gotowania ryżu) musimy sprawdzać ryż, by nie przywarł do garnka i odpowiednio regulować gaz. Podaje sprawdzony sposób gotowania ryżu: ryż gotujemy na średnim ogniu, pod przykryciem. Kiedy woda zacznie wrzeć, podkręcamy gaz do maksimum na chwilkę, powiedzmy minutę, następnie zmniejszamy gaz i gotujemy jeszcze przez 5-7 minut po czym znowu zmniejszamy gaz i już na malutkim gazie gotujemy ryz przez dodatkowe 10 minut. Po tym czasie gaz wyłączamy, a ryż pozostawiamy pod przykrywka na jeszcze 10 minut aby tym razem odpoczął po gotowaniu.
Najlepsza do onigiri jest odmiana krótkiego białego ryżu, najlepiej właśnie z Japonii ale jeśli takiego nie mamy możemy kupić dostępny w sklepie „zwykły” biały ryż. Co ważne, do wody nigdy nie dodajemy soli. Piękno smaku białego ryżu polega na jego czystości i braku przypraw. O ryżu jeszcze kiedyś opowiem bo to bardzo ważny element kuchni japońskiej.

Sezam parzymy na patelni z dodatkiem soli ( mała szczypta) do zbrązowienia.
Ogórka kroimy w cienkie plasterki a następnie w paseczki
Przestudzony sezam mieszamy z ogórkiem i miodem.
Ryż zlepiamy w spłaszczoną kuleczkę, układamy na dłoni, robimy wgłębienie, wkładamy farsz z ogórka i zaklejamy pozostałym ryżem, formujemy kuleczkę lub trójkąt. Jak pasem przewiązujemy szczypiorkiem.
Tips: Jeśli ryż nie klei się wystarczająco ( a pamiętacie reklamę, w której „ ten ryż nigdy się nie klei” bo w Polsce ma być sypki, a w Japonii ma się właśnie kleić) możemy dodać do niego odrobinę „mirin” (rodzaj wina powstającego z fermentacji ryżu)– dostępnego w wielu polskich sklepach w tym supermarketach, który sprawi, że ryż będzie zarówno łatwiejszy do uformowania kształtów jak i lekko słodkawy.